zarejestruj się | zapomniałeś hasła? | pomoc | NOTES (0)
Zamów biuletyn KRN.pl, co tydzien e-mail z informacjami

» zobacz przykładowy biuletyn
szukaj po słowie:

w dziale:


 • aktualności prawne
 • artykuły prawne
 • podatki
 • ujednolicone akty prawne
 • orzecznictwo sądowe
 • porady prawnika bezpłatne
 • wzory pism i umów
 • słownik pojęć

Serwis prawno-podatkowy powstaje przy współpracy z działem prawnym spółki specjalizującej się w tematyce rynku nieruchomości -
Helios Investment Sp. z o.o.
31-159 Kraków, Al. Słowackiego 39


   
porady prawnika
Mieszkania komunalne

22.09.2011
Po śmierci moich rodziców babcia stała się naszym prawnym opiekunem. Ze względu na to, że mieszkała na wsi, a my uczęszczaliśmy do szkoły, dostała ona mieszkanie w naszej miejscowości. Po roku jednak oddała mnie i moją siostrę do domu dziecka. Po opuszczeniu przeze nas placówki, babcia nie wyraziła zgody na nasz powrót do jej domu, czyli nasz adres stałego zameldowania. W tej sytuacji dom dziecka zapewnił mi dom samotnej matki. Wielokrotnie próbowałam zamieszkać w mieszkaniu babci, jednak próby były nieudane. W 1999 r. wprowadzała mnie policja, jednak babcia zabroniła mi korzystać z jakichkolwiek mediów, a wreszcie wyrzuciła mnie na korytarz. Przez ostatnie pięć lat wynajmowałam cztery mieszkania. Kiedy wreszcie babcia pozwoliła mi z nią zamieszkać – ze względu na jej stan zdrowia – szybko zmarła. W tej chwili mieszkam w tym mieszkaniu. Otrzymałam z gminy pismo o wszczęciu procedury wymeldowania nas ze stałego miejsca pobytu ze względu na planowaną rozbiórkę budynku. Sąsiedzi otrzymali już informację o lokalach zastępczych, ja wciąż nie. Co mogę w tej chwili zrobić?
31.08.2011
Od 15 lat zamieszkuję w mieszkaniu komunalnym „na dziko”, tzn. bez powiadamiania administracji. W tym czasie, sprawując opiekę nad lokalem, uiszczałem wszelkie związane z eksploatacją lokalu opłaty. Ponadto, za życia głównego najemcy płaciłem najemcy umówioną stawkę, wiadomą tylko jemu. Pomimo faktu, że najemca zmarł 2 lata temu, jego rodzina, nie powiadamiając o tym fakcie administracji i nie mając już żadnego, nawet symbolicznego tytułu do pobierania ode mnie opłat, w dalszym ciągu to czyni. Czy istnieje jakiś optymistyczny wariant wyjścia z tej niekomfortowej dla mnie sytuacji, polegający np. na zgłoszeniu administracji istniejącej sytuacji w celu zalegalizowania obecnego stanu rzeczy bez narażania się na odmowę lub konieczność natychmiastowej eksmisji? Chciałbym w dalszym ciągu zamieszkiwać w danym lokalu, czyniąc zadość wszystkim wynikającym z tego faktu zobowiązaniom prawnym wobec administracji. Meldunek stały posiadam w innym miejscu niż opisywane, w tym zaś przebywam ze względu na wykonywaną pracę.
24.01.2011
Mieszkam w mieszkaniu komunalnym razem z babcią. Od 1984 dziadkowie na podstawie orzeczenia sądu sprawowali  nade mną władzę rodzicielską jako tzw.rodzina zastępcza. W 2006 r.  dziadek zmarł, a głównym najemcą została babcia. Czy w przypadku śmierci babci będę mogła zostać głównym najemcą i nabyć prawo do wykupu, czy też grozi mi eksmisja? Chciałabym wykupić to mieszkanie, by mieć pewność, że nie stracę dachu nad głową, ale czy po wykupie ze zniżką babcia mogłaby od razu przepisać mieszkanie na mnie? Czy może jest szansa scedowania przez babcię praw do lokalu na mnie, tak abym to ja mogła bezpośrednio starać się o jego wykup? Dodam, iż suma 10 proc. wartości mieszkania już jest dla nas ogromnym obciążeniem finansowym, więc jeśli to możliwe, to proszę bardzo o poradę, jak mogłabym ograniczyć koszty do minimum.