zarejestruj się | zapomniałeś hasła? | pomoc | NOTES (0)
Zamów biuletyn KRN.pl, co tydzien e-mail z informacjami

» zobacz przykładowy biuletyn
szukaj po słowie:

w dziale:


 • aktualności prawne
 • artykuły prawne
 • podatki
 • ujednolicone akty prawne
 • orzecznictwo sądowe
 • porady prawnika bezpłatne
 • wzory pism i umów
 • słownik pojęć

Serwis prawno-podatkowy powstaje przy współpracy z działem prawnym spółki specjalizującej się w tematyce rynku nieruchomości -
Helios Investment Sp. z o.o.
31-159 Kraków, Al. Słowackiego 39


   
porady prawnika
Współwłasność

02.09.2011
Jestem w 50 proc. współwłaścicielką działki z domem. Kilka miesięcy temu druga współwłaścicielka odsprzedała swoje udziały osobie, która od razu wzięła się za remonty, przebudowy itp. Ja mieszkam daleko od nieruchomości, a obecny właściciel na jej terenie. Aktualnie próbujemy się porozumieć i znieść współwłasność. Po jej zniesieniu, to współwłaściciel stanie się właścicielem budynku. Współwłaściciel wykonuje różnego rodzaju prace bez mojej zgody i twierdzi, że wszystko to, co robi, to podstawowy zarząd, w którym powinnam partycypować. Zakomunikowałem mu, że w związku z tym, że zajmuje dom, powinien płacić mi czynsz za korzystanie z całości nieruchomości – i te środki wykorzystywać do niezbędnych napraw. Czy mogę wyznaczyć taki czynsz? I jakie prace wchodzą w skład zarządu podstawowego?
26.10.2007
Do spółki z mamą jestem współwłaścicielką 1/2 kamienicy. Właścicielami drugiej połowy są trzej kuzyni, którzy wzywają mnie do zniesienia współwłasności w formie spłaty ich części w całości. Niestety, moja sytuacja materialna uniemożliwia to. Ponadto mama jest staruszką z demencją i podpisanie jakichkolwiek dokumentów, jak również uczestnictwo w postępowaniu sądowym, jest niemożliwe. Ja jako córka też nie mam żadnych stosownych pełnomocnictw do reprezentowania jej interesów. Ponadto współwłaściciele domagają się od nas zwrotu czynszów za połowę zajmowanych przez nas lokali 12 lat wstecz, choć nigdy nie były zawierane żadne umowy, a my z mamą same zajmowałyśmy się administracją, zawieraniem umów (mamy 10 lokatorów), nadzorowałyśmy remonty, dzieliłyśmy solidarnie zyski według udziałów między wszystkich współwłaścicieli. Jakie jest w takiej sytuacji możliwe wyjście?